środa, 23 września 2020

Powrót- jeżówki

 Oj bardzo dawno mnie tu nie było. Trochę mi wstyd. Na przeprosiny post o jeżówkach




Jeżówki stały się miłością . Mam ich w tej chwili 10 szt., które były w kwitnieniu i z 7 szt. dostałam siejek z tego roku. Powinny więc zakwitnąć w przyszłym.






















Nawet poczyniłam jeżówkowy hafcik :)




Tyle działo się przez całe lato, że będą kolejne posty, ale trzeba czasu ;)

Pozdrawiam :)











 








 

czwartek, 23 lipca 2020

Pięknie

Różne ogrody oglądam. Czasami zachwyca od pierwszego spojrzenia, czasami nie, a czasami gdy dojrzę coś nowego :). Myślę, że mój też wywołuje podobne odczucia. jednak teraz zaczyna tętnić życiem, kolorami :)


Mam nadzieję na więcej . Zakupiłam kilka jeżówek i czekam żeby się przyjęły






Ta jeżówka rośnie od zeszłego roku, dostałam ją od Koleżanki Ogrodniczki :)


Dziś zaczynam drugi rok z działką, więc mam nadzieję, że nie będzie gorszy niż ten. Bardzo pozytywnie działają na mnie takie zbiory. Że warto w zimie ciąć, podlewać, nawozić i znowu podlewać...... a później delektować się takim widokiem :)


Kolorowią się również niby koktajlowe pomidorki ;)



Oj pisałabym i pisała .... a głównie to zarzucała zdjęciami, ale ile można. Pożegnam się onętkiem  :)


Pozdrawiam :)

poniedziałek, 6 lipca 2020

Moje chaszcze w lipcu :)

No niestety mój ogród nie jest jakoś uporządkowany w sensie "linijka" . Ale jest luks :)



Zauroczyły mnie delikatne kwiatki jednorocznej ostróżki. Dziś zajeżdżam po zwykłą :)


Pięknie przyjęła się tawułka :)



Dzwonki kwitną, a te co przekwitły przycięłam i już ruszają :) 




Obecnie szaleją pysznogłówki :)




Nie wiem jak nazywają się te kwiatki


A teraz z różnych stron :)









A tu sobie tak odpoczywam :)





Nanudziłam i znikam :)

Pozdrawiam :)






piątek, 3 lipca 2020

One tu są

Taaak czy chcemy czy nie chcemy to one tu żyją :)


Doszłyśmy do wniosku z Koleżanka,że w tym roku mało widać motyli....

Pora może nieodpowiednia, ale takie widoki są pożądane na działkach. 


Powstają później takie maleństwa :)


Te natomiast zjadają te maleństwa . Wrrrrr w tym roku to było zatrzęsienie. U mnie i opryski nie pomagały. Gniotłam ręcami ;)

Sąsiad ma ziemniaki, a ja mam stonkę ;)


 No i jeszcze takie żyjątka  spotkałam na działce :)








Takie prowizoryczne poidełko mam na owady. Myślałam,że nikt nie korzysta, aż tu pięknego dnia :)



A to towarzysze na każdą chwilę. Nie boją się wcale :). Swoim śpiewem robią wspaniały hałas. Uwielbiam siedzieć do późna na działce wtedy ptasie towarzystwo jest najbardziej rozśpiewane :)



Pozdrawiam :)